Sylwiakruszynska's Blog

Bratislava – Vienna

Posted in Travel by Sylwia Kruszyńska on Styczeń 14, 2010

Dzień drugi

Tego dnia rano w najlepszej kondycji była Justyna. Niestety pozostała trójka po bestialskim potraktowaniu szarych komórek miała w głowie coś o konsystencji bolesnej galarety. Ale daliśmy radę dojechać na autokar i wyruszyliśmy do Wiednia 🙂 Pogoda była dość agresywna i nie obeszła się z nami łaskawie, mokro i zimno. Mimo to łaziliśmy do nocy po Wiedniu chłonąc monumentalny klimat tego miejsca. W przerwie mieliśmy postój na herbatę żeby się rozmrozić i dalej przed siebie.

W dormie na dzień dobry dostaliśmy „welcome drinks” i rozejrzeliśmy się trochę. Przytulne miejsce w takim młodzieżowym klimacie. Na noc po zwiedzaniu poszliśmy grać w bilarda i opychać się nachos (na zmianę lataliśmy do baru po kolejne talerze 😀 ). Wiedeń to ciekawe miejsce, mijaliśmy muzeum Freuda, muzeum dźwięku, operę…. na ulicach sporo bryczek i podświetlonych ulicznych ozdób świątecznych. Mieliśmy dość specyficzny system zwiedzania. Mianowicie kiedy wiedzieliśmy w oddali „coś ładnego świecącego” to lecieliśmy w tym kierunku jak ćmy.

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

IN ENGLISH

Day two

This day, early in the morning Justyna was in the best condition. The rest of us after killing our grey cells had in our heads something which was similar to jelly (ofcourse we had an enormouse headache ;]). We managed to arrive at the bus stop where our autocar to Vienna was waiting. 🙂  The weather was quite agressive, very cold and wet. Despite this we went sightseeing untill afternoon remembering every single monumental detail of this place. Whe had a short break for tea in order to defrost 😀

At the dorm we got some „welcome drinks” and looked around a bit. It was a cossy place full of young people. At night after sightseeing Vienna we went to play bilard and started eating nachoos (we run in tours for plates with nachoos like hungry chilldren). Vienna is an interesting place, we came across Freuds museum, museum of sound and the opera…..many britzkas with horses on the streets, loads of sparkling christmas street lights etc. We had an odd sightseeing system which looked like: „oh, something is shining over there! common! WHOAAAA!” and than we run to that objects like moths in the dark 😀

Reklamy

Komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Ced said, on Styczeń 14, 2010 at 8:21 pm

    I hope that u have all enjoy ur trip!!! hope to see all in poland one day 🙂

  2. Sylwia Kruszyńska said, on Styczeń 14, 2010 at 8:49 pm

    Ced I would be very happy to see you in Poland! 😀 You guys are great! And prehaps we may see in France too 😉 I was there a fiew times and I’m sure to visit France a few more times! 🙂 Why time passes so quickly! I would love to go dancing with you all at least one more time in Bratislava 🙂 Miss it very much!

  3. Rafał Kulwiec said, on Styczeń 15, 2010 at 4:43 pm

    pięknie musiało być 😀 tylko czemu ten śnieg jest taki zimny 😦 brrr 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: